~
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Arkham Asylum

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar


PisanieTemat: Arkham Asylum   Sro Lip 01, 2015 12:10 pm

Arkham Asylum
Założony w 1920 roku przez niejakiego Amadeusza Arkhama, wybitnego psychiatrę, który po tragicznej stracie najbliższych, postanowił całkowicie oddać swe życie temu szpitalowi i przebywającym w nim chorym. Jest to pilnie strzeżony szpital psychiatryczny, z którego w minionym miesiącu uciekła cała chmara psychopatów, ludzi niebezpiecznych dla otoczenia.



*** 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar


PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Pią Lip 03, 2015 9:42 pm

Taśmy policyjne otaczały większość terenu, włącznie z bramą Arkham. Niebieskie światło rozświetlało pobliskie otoczenie, odbijając się od pobliskich ścian czy też okien. Źródłem owych blasków były policyjne samochody, sztuk około czterech, które porozstawiane były centralnie koło siebie, ich drzwi były pootwierane, zaś funkcjonariusze byli mocno zajęci wyszukiwaniem różnych wskazówek czy też tropów – ale na próżno, bo przecież ogniskiem tego zamieszania były główne serwery czy też komputery, które znajdowały się wewnątrz budynku. Sytuacja Arkham była już lepsza, niż jakiś czas temu. W celach siedzieli Ci, którym nie dało się uciec bądź ich cela nie została otwarta. Podejrzane. Tylne oraz główne wejście było otwarte na oścież, toteż wejście do budynku po cichu nie było trudne. Gorzej było z wyminięciem policjantów na służbie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Batman
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 38
Ekwipunek : Ło Panie, za mały limit słów żebym mógł wszystko streścić.

PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Pon Lip 06, 2015 12:42 pm

Batman nie miał zamiaru chować się przed policjantami. Jego współpraca z Gordonem i GCPD była powszechnie znana, dlatego również zwykli gliniarze nie postrzegali Batmana jako zagrożenia, ba - pomagali mu w miarę możliwości.
Bruce zatrzymał Batmobil też przed policyjną taśmą owiniętą dookoła głównej bramy prowadzącej do Arkham po czym wyszedł z kokpitu by skierować swoje kroki do grupy policjantów stojących niedaleko.
- Kto tu dowodzi? - zapytał gdy podszedł już wystarczająco blisko a gdy grupa wyłoniła swojego zwierzchnika Batman spojrzał na niego twardo.
- Za mną. - powiedział ruszając w kierunku budynków a konkretnie - serwerowni. W drodze przejrzał plany budynku także dobrze wiedział gdzie iść.
- Czego się dowiedzieliście? - powiedział do gliniarza. Zabrał go głównie ze sobą by nikt go nie zatrzymywał po drodze chociaż wątpił by ktoś się odważył. Jednakowoż nie miał czasu użerać się ze służbistami, dlatego zabrał ze sobą żywą przepustkę. Wątpił by policjant udzielił mu nowych informacji, wszakże składali raporty Gordonowi ale nie zaszkodzi spróbować. A nuż.

_________________

I'm the night.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jerry Mackenzie

avatar

Wiek : 28 lat
Ekwipunek : Nagant wz. 1895 - rosyjski rewolwer kalibru 7,62 mm., scyzoryk, klucze, komórka.

PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Wto Lip 07, 2015 4:54 pm

On i jego patrol wciąż musiał zabezpieczać teren Arkham. Jerry'ego zżerała myśl, że wciąż nic nie było wiadome, a co gorsza obwiniał siebie cicho za to, że zbyt późno zareagował. Wiedział, że coś się stanie i wiedział, że stanie się to tutaj. Niestety los zachciał, by tym razem nie miał wpływ na ten bieg wydarzeń.
Wkrótce pojawił się Batman, a Jerry wyszedł o krok do przodu w stronę superbohatera.
- Ja. - powiedział, po czym odwrócił się w stronę reszty. - Wiecie, co macie robić. - rzucił w ich stronę, a sam poszedł za Batmanem, jego cichym autorytetem zresztą. Wchodząc wspólnie do serwerowni, rozejrzał się po pomieszczeniu. Przeniósł wzrok na bohatera, kiedy otrzymał pytanie.
- Wygląda to na atak hakerski. Wciąż próbujemy znaleźć jakikolwiek ślad po nim pozostawiony w serwerach. Na nagraniach nic nie złapano poza masową ucieczką więźniów, czyli... - urwał, spoglądając na Batmana niepewnie. - Nic konkretnego. - przyznał z cichym westchnięciem. Nie będzie próżnował na udawanie, że sytuacja była pod kontrolą, bo nie była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar


PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Wto Lip 07, 2015 6:00 pm

To prawda – Jerry nie posiadał większej wiedzy na temat tej całej sytuacji niż sam Gordon, do którego to leciały wszelkie raporty. Komputery Gotham były nienaruszone, aż do tego momentu, kiedy do wnętrza Arkham przybył Bruce wraz z dowodzącym. Nie było to jeszcze widoczne dla Jerry’ego oraz Batmana, jednak na monitorze jednego z głównych komputerów sprawującymi piecze nad innymi pojawiła się krótka informacja oraz pasek ładowania z wgrywanym wirusem. Infekował on najbardziej strzeżone bazy danych, czyli w tym wypadku informacji na temat osób, które uciekły z tego miejsca. Nawet tych, którzy zostali. Dodatkowym atrybutem tego oprogramowania jest fakt, że na komputerze nie da się praktycznie nic zrobić, aby zatrzymać jego działanie... Chyba, że posiada się przeznaczoną do tego typu zadań technologię.

57%...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Batman
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 38
Ekwipunek : Ło Panie, za mały limit słów żebym mógł wszystko streścić.

PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Sro Lip 08, 2015 10:24 am

Gdy Jerry wyłonił się z małej grupki policjantów, zainteresowanych przybyciem Batmana, Bruce skinął lekko głową. Nie znał Mackenziego, ciężko było spamiętać wszystkich gliniarzy z GCPD.
Spacer do serwerów minął w milczeniu, przetykany paroma komendami towarzysza Wayne-a i westchnieniami zaskoczonych policjantów widokiem Mrocznego Rycerza.
Gdy weszli do serwerowni a drzwi się za nimi zamknęły, Batman skwitował skromny raport policjanta krótko.
- Nie martw się. Wrócą za kratki. - powiedział twardo. Nie okłamywał ani nie pocieszał Mackenziego. Mówił szczerze. Albo zrobi to co powiedział albo zginie próbując.
Nie mówiąc nic więcej Batman przystąpił do zrobienia tego po co tu przyszedł. Wierzył w zdolności informatyków z GCPD ale nie dysponowali takimi nowinkami jakie miał przypięte do pasa Batman.
Idąc w kierunku komputera, Bruce wyjął z jednej z kieszeni urządzenia hakujące i przyczepił je do każdego z serwerów. Wyglądały one jak małe krążki hokejowe, które po przypięciu z urządzeniem elektronicznym rozkładały się w batsymbol którego obwódka zapalała się na niebiesko co oznaczało nawiązanie połączenia z bazą danych.
- Wyrocznio, jestem w serwerowni Arkham. - powiedział podchodząc do głównego komputera. - Nawiązałem połączenie. Masz pełny dos... - głos Bruce-a urwał się gdy monitor przeszedł z trybu spoczynku w tryb aktywny wyświetlając informację o kasowaniu danych.
- Są w systemie. Kasują dane. - powiedział ni to do Wyroczni, ni to do Jerrego, ni to do siebie. Prawdopodobnie wszystkie opcje się zgadzały.
- Skup się na śladach włamania. Baza danych to nasz ostatni priorytet. - powiedział tonem nieznoszącym sprzeciwu. Bazę danych mógł łatwo przekazać Gordonowi z własnych zasobów ale jeżeli wirus wyczyści ślady włamania to stracą jedyny trop jaki posiadali. Nie mogli sobie na to pozwolić.
- Postaram się kupić Ci więcej czasu. - dodał jeszcze do Wyroczni po czym wyciągnął Deszyfrator Sekwencyjny i rozpoczął walkę z wirusem. Nie posiadał takich zdolności informatycznych jak Wyrocznia ale mógł utrudnić trochę wirusowi robotę.

_________________

I'm the night.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jerry Mackenzie

avatar

Wiek : 28 lat
Ekwipunek : Nagant wz. 1895 - rosyjski rewolwer kalibru 7,62 mm., scyzoryk, klucze, komórka.

PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Sro Lip 08, 2015 10:51 am

Skinął głową. Był optymistą, ale wiedział, że wyłapanie wszystkich zbirów będzie cholernym wyzwaniem nawet dla Batmana. Jerry po jego krótkich słowach, zaczął obserwować serwerownię jak i to, co robił bohater. Na hakerstwie kompletnie nic nie wiedział, nic się nie znał. Przyglądał się uważnie sprzętowi, jakim posługiwał się obecnie.
Obserwował, słuchał, czekał. Przez chwilę jego wzrok oderwał się od Batmana, by zaraz potem znów na niego spojrzeć, kiedy ten coś powiedział. Mackenzie podszedł bliżej, żeby ujrzeć ładujący się pasek na monitorze. Jerry sięgnął po swoją krótkofalówkę.
- Tu Mackenzie. Czy wiecie coś o kasacji danych z serwerów? - poinformował komendę o zaistniałej sytuacji. Jeśli oni by to wiedzieli, to czemu Jerry tego nie wiedział. A może oni nie wiedzieli, wtedy byłoby wiadome, że już na samym początku informatycy dali plamę. Tak uważał nasz młody policjant. Jerry'go obleciało zwykłe, złe przeczucie. Zaczął uważnie przejeżdżać wzrokiem po pomieszczeniu, snując jakieś wewnętrzne, być może słuszne wnioski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar


PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Sro Lip 08, 2015 6:57 pm

Kontakt z Oracle nawiązał się natychmiastowo, bez zbędnych problemów.
-Dobrze, słyszę Cię. – odpowiedział mu damski głos, który nie wyrażał żadnych emocji. Jak widać bądź słychać, osoba po drugiej stronie była skupiona na obecnym zadaniu. Mając dostęp do tej całej bazy starała się wyłapać wszelkie ślady, jednak... Wirus skutecznie zabronił jej wykonywania jakichkolwiek akcji. – To nic nie da, Batmanie. Jedyne, co mogę teraz zrobić, to odszukanie źródła infekcji.
Nie było to dla niej trudne. Kilka kliknięć tu i ówdzie pozwoliło jej na uzyskanie współrzędnych, które zaraz pojawiły się na sprzęcie obrońcy Gotham. Co do pytania Jerry’ego, które poleciało do reszty policjantów w tym terenie, odpowiedziała jedna osoba. Nikt nie wiedział o tym zdarzeniu, na pewno nie więcej, niż Batman i Oracle w tym momencie.

68%...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Batman
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 38
Ekwipunek : Ło Panie, za mały limit słów żebym mógł wszystko streścić.

PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Czw Lip 09, 2015 9:35 am

Batman jeszcze zanim usłyszał głos Wyroczni w słuchawce, rzucił do Jerrego nie odrywając wzroku od deszyfratora:
- Przygotuj się do wyłączenia zasilania. - powiedział krótko stukając w holograficzną klawiaturę, starając się powstrzymać wirusa niestety jak narazie z marnym skutkiem. Nie obchodziło go jak to Jerry zrobi, byleby na sygnał Bruce-a wyłączono prąd w serwerowni. Jeżeli systemy przestaną pracować to wirus nie będzie mógł działać. O tyle elektronika była zawodna że była zależna od energii, która ją napędzała.
Kiedy Wyrocznia powiedziała Batmanowi że nic więcej nie zdziała ani ona ani on sam, Bruce sapnął cicho i schował deszyfrator.
- Teraz. - powiedział do Mackenziego. Oprócz głównego zasilania, musieli też odłączyć akumulator awaryjny. W tego typu placówkach zawsze było coś takiego. Potrafiły zasilać główne jednostki centralne nawet przez 24 godziny, dopóki zasilanie nie zostałoby przywrócone.
Z planów Batman pamiętał że owe akumulatory były tuż za ścianą. Zdalnie można było je wyłączyć tylko z gabinetu naczelnika Arkham a nie mieli czasu by tam biec na złamanie karku.
Batman podszedł więc do ściany która skrywała zapasowe zasilanie serwerowni. Wyjął z pasa wybuchowy żel i rozpylił go na ścianie.
- Uwaga. - rzekł tylko robiąc krok do tyłu i odwracając głowę od ściany po czym wcisnął detonator. Następnie miał sięgnąć do przekładni, która miała się ukazać w zrobionej właśnie dziurze i ostatecznie wyłączyć prąd dla serwerów.

_________________

I'm the night.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jerry Mackenzie

avatar

Wiek : 28 lat
Ekwipunek : Nagant wz. 1895 - rosyjski rewolwer kalibru 7,62 mm., scyzoryk, klucze, komórka.

PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Czw Lip 09, 2015 1:06 pm

Wyrwany z intensywnego skupienia, spojrzał jeszcze raz w stronę Batmana.
- Tu Mackenzie jeszcze raz. Czy jesteście w stanie odłączyć zasilanie w serwerowni? - spytał od razu, niemal odruchowo, używając znów swojej krótkofalówki. Gdy uzyskał potwierdzającą odpowiedź, dodał: na mój znak go odłączycie.
Zerknął na superbohatera oczekując sygnału. Gdy go uzyskał, Mackenzie powtórzył go za nim. Wtedy na moment nastała ciemność, następnie zadziałało zasilanie awaryjne. Obserwując postępowanie Batmana, milczał, czekając na ewentualnie w gotowości na kolejną komendę, byleby się do czegoś przydać. Odsunął się parę kroków odruchowo, widząc to, co robił przy ścianie. Gdy w końcu w ścianie powstała dziura, Mackenzie pozostał w obecnym pomieszczeniu, czekając na ewentualny rozwój sytuacji. Stanął jedynie przy ścianie zerkając co jakiś czas. Powiadomił przy okazji o kolejnych poczynaniach komendzie, starając się być na bieżąco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar


PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Pią Lip 10, 2015 4:05 pm

Wszystko poszło jak po maśle, plan Batmana był całkowicie przemyślany. Zasilanie w całym Arkham padło, tym samym wyłączając komputery, które w tym czasie były hakowane. Wskaźnik procentu na ekranie wskazywał na 89% przed wyłączeniem. Jeszcze trochę i sytuacja byłaby nie do opanowania, jednak udało się. Ponowne włączenie zasilania zaskutkuje wznowieniem „instalacji”, toteż nie da się dostać do komputera. Ten cały hakerski program to po prostu jeden wilczy bilet, którego w żaden sposób nie da się obejść. Jedyną opcją będzie tutaj... Cóż, udanie się w miejsce, skąd pochodził sygnał. Były to obrzeża Gotham, szczegółowe dane wysłane już były do Batmana przez Wyrocznię, prosto na jego komunikator.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Batman
Mistrz Gry
avatar

Wiek : 38
Ekwipunek : Ło Panie, za mały limit słów żebym mógł wszystko streścić.

PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Nie Lip 12, 2015 5:43 pm

W ciszy, która zapanowała w pomieszczeniu po zgaszeniu światła i wyłączeniu serwerów przez kilka chwil nie było nic słychać. Nagle dało się słyszeć trzask, po którym podłużny kijek o długości kilkunastu centymetrów zaczął się jarzyć na zielono.
Batman uniósł patyk do góry by w miarę możliwości oświetlić pomieszczenie.
- Niech Twoi ludzie nic tutaj nie ruszają dopóki nie wrócę. - rzekł do Jerrego po czym skierował się wolnym krokiem w kierunku wyjścia.
- Będę potrzebował Twojej pomocy. - powiedział do policjanta, kierując się do wyjścia.
- Wyrocznio. - powiedział wywołując ponownie hakerkę. - Potrzebuję danych osobowych podejrzanych ludzi zamieszkujących ten budynek. - rzekł mając na myśli lokalizację która została wysłana do Mrocznego Rycerza.
- Prześlij je na komputer Jerrego Mackenziego z GCPD. - dodał kiedy wyszli przed Arkham.
- Masz trop. Zbadaj go. Gdy się czegoś dowiesz, użyj tego. - powiedział, wręczając Jerremu batkomunikator.
Po tym bez słowa odwrócił się, wsiadł do Batmobilu i z piskiem opon opuścił teren Arkham Asylum.
z/t

_________________

I'm the night.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jerry Mackenzie

avatar

Wiek : 28 lat
Ekwipunek : Nagant wz. 1895 - rosyjski rewolwer kalibru 7,62 mm., scyzoryk, klucze, komórka.

PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Nie Lip 12, 2015 9:07 pm

Nie opuszczał gardy. Wedle słów Batmana, Mackenzie poinformował swoich kolegów po fachu, żeby nic nie robili, dopóki superbohater nie wróci. Potem już tylko obserwował aż do jego powrotu. Na jego słowa, że będzie potrzebował pomocy Jerry'ego, ten wyprostował się odruchowo, pozwalając sobie na lekki nieprofesjonalizm z jego strony. Cóż, jego błysk w oku był widoczny. Skinął głową na znak, że jest w stanie pomóc. Wziął przedmiot, który podarował mu Batman i przez moment zawiesił na nim wzrok. Wyszli z budynku. Jerry dał jeszcze komunikat reszcie ekipy, by wciąż zabezpieczali teren, popytał się, czy coś znaleźli ciekawego. Później jego robota, jak na razie, była skończona.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar


PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   Czw Lip 16, 2015 9:44 pm

Na komunikator Jerry'ego przyszła wiadomość z informacjami na temat potencjalnego pobytu hakera. Dane wskazywały obrzeża tego miasta.
Budynek 24, ulica Blackway Street. Sprawdź wszystkie piętra.


z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Arkham Asylum   

Powrót do góry Go down
 
Arkham Asylum
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Injustice :: 
Stany Zjednoczone
 :: 
Gotham City
-
Skocz do: