~
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Chinatown

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Shannon Anderson

avatar

Wiek : 24
Ekwipunek : - Aparat fotograficzny, - Paczka fajek + zapalniczka, - Plecak, ok. 30l, - Srebrny łańcuszek z krzyżem

PisanieTemat: Chinatown   Nie Lip 05, 2015 10:53 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shannon Anderson

avatar

Wiek : 24
Ekwipunek : - Aparat fotograficzny, - Paczka fajek + zapalniczka, - Plecak, ok. 30l, - Srebrny łańcuszek z krzyżem

PisanieTemat: Re: Chinatown   Nie Lip 05, 2015 11:05 pm

To co się działo na ulicach Gotham to paranoja. Uczciwy obywatel musiał kryć się w ciemnych alejkach, podczas gdy zło łaziło po głównych ulicach - jak jakiś podły, szary szczur. Ale co zrobić? Lepiej się ukrywać niż dać się pobić, albo najgorsze - umrzeć w męczarniach. Dlaczego właściwie Shannon nie wyjechała? Nie mogła zostawić matki, która ślepo zapatrzona w sprawiedliwość wierzy, że Gotham odzyska swoją dawną świetność. Nie raz próbowała przemówić jej do rozsądku, ale ona udawała głuchą... oczywiście.

Przez chwilę zastanawiała się co do licha robi w Chinatown, przecież tu nie mieszka. Tylko w tej części dzielnicy jej zdaniem mogła uraczyć się najlepszą chińszczyzną w okazyjnej cenie, prawie pół darmo - nic tylko korzystać, nie? Po za tym zawsze mogło się zdarzyć coś godnego sfotografowania i sprzedania do lokalnej gazety, w końcu z tego żyła. Aparat zawsze był w pogotowiu, gotowy do serii ostrych zdjęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hotblood

avatar

Wiek : 24
Ekwipunek : Cztery noże, szczerozłoty kastet, okulary i boa <3

PisanieTemat: Re: Chinatown   Nie Lip 05, 2015 11:39 pm

Ostatnie czasy były.. Eh, no trudno powiedzieć jakie były. Do dupy, o! To jest wręcz idealny opis tego co ostatnio działo się w życiu pana Daniela. Nie ma łatwo, szczególnie, że musiał uciec z jakiegoś tam kraju do Ameryki i tak po prostu zacząć nowe życie. Co prawda, nie było mu źle, miał dach nad głową, pracę, pieniądze. No był też nieśmiertelny i ogólnie - wspaniały, ale to już inna bajka. Teraz rodzi się pytanie - po co on, do jasnej cholery przylazł tutaj, do tego zasranego Chinatown? W sumie to ma powody, prostytutki tutaj tanie, jedzenie dobre, a zawsze to znajdzie kogoś kto aż się prosi o rozwalenie mordy. Wiadomka, chinolki lubią prać się po ryjach, a że z nim raczej nie ma szans to już nie jego wina. Zwykle uciekał z miejsca zdarzenia, tak po prostu. Czy to złe? Nie powiedziałbym, każdy przecież ma swe dziwactwa i fetysze, a to, że on taki jest to też nie jego wina, o! A więc.. Maszerował sobie spokojnym kroczkiem przez tą zasraną uliczkę, miasto, ulicę, Bóg wie co to jest, a przy tym radośnie pogwizdywał, po prostu wulkan czystego optymizmu. Szedł sobie i szedł, nic mu nie zawadzało, nawet to, że był półnagi, a wysokością przekraczał pobliskie wieżowce, to mu nie przeszkadzało! I tak lazł, lazł, lazł, aż w końcu natrafił na jakąś kurde murzynkę. Pewnie uciekła z Afryki czy coś, Bóg ich tam wie. Co taka kobieta robi w takim miejscu? Odpowiedź jest prosta - prostytucja, a że HB niewyżyty to i chętnie sobie zamówi taką. - To jak? Ile bierzesz za godzinę? Dwieście? Uśmiechnął się szeroko no i czekał, co tam panna błotnista ma mu do powiedzenia, ale szczerze to nie miał zamiaru wydawać dwustu dolarów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shannon Anderson

avatar

Wiek : 24
Ekwipunek : - Aparat fotograficzny, - Paczka fajek + zapalniczka, - Plecak, ok. 30l, - Srebrny łańcuszek z krzyżem

PisanieTemat: Re: Chinatown   Nie Lip 05, 2015 11:55 pm

Rozejrzała się, kilka sekund minęło, gdy zlokalizowało źródło dźwięku, który ukłuł ją w ucho. Co jak co, ale nigdy nie chciała być porównywana do latarnianej kurwy. Poczuła w środku dumę, która nie pozwalała jej przejść obok tego obojętnie, zaraz potem spojrzała na HotBlooda. Czyżby kolejny chory wariat, któremu udało się uciec z objęć Arkham? Raczej nie wyglądał na normalnego obywatela Gotham, w końcu latał półnagi. To nie wróży nic dobrego... Zachciało jej się chińskiego żarcia, akurat wtedy gdy po ulicach Gotham co drugi człowiek to zbir z pomieszanymi genami dającymi nadludzkie moce... Świetnie.
- No to teraz się wpakowałaś! Trzeba się stąd zmywać i to szybko.
To chyba dobry czas, by zastosować taktyczny, a raczej dyplomatyczny odwrót. Bardzo chciała mu odpowiedzieć coś złośliwego, w końcu zachował się jak zwykły palant, ale bała się perspektywy topienia się we własnej krwi - i to w najlepszym wypadku. Jak gdyby nigdy nic skierowała się w kierunku przeciwnym do HotBlooda, przy odrobinie szczęścia może uda jej się uciec, jakby doszło do kryzysowej sytuacji. Zawsze lubiła się modlić w momentach, gdzie akurat był potrzebny cud. Wsadziła rękę do kieszeni i mocno ścisnęła swój srebrny łańcuszek z krzyżem, nigdy go nie nosiła na widoku. Z każdym następnym krokiem, przyspieszała swoją taktyczną ucieczkę. Byle jak najdalej od tego gościa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hotblood

avatar

Wiek : 24
Ekwipunek : Cztery noże, szczerozłoty kastet, okulary i boa <3

PisanieTemat: Re: Chinatown   Pon Lip 06, 2015 12:09 am

Stał tak jakiś czas, a że noc to mu się zimno zaczęło robić, tak, panu gorącemu zimno! Bezsens, ale niestety prawdziwy. W sumie nie wie po co tutaj przylazł, jakby nie miał co w domu robić. Znaczy.. nie ma, ale przecież praca czeka, trzeba się jakoś wyżywić, takie latanie o pustym brzuchu źle działa na ludzkie ciało, organizm, a nawet samopoczucie. Dlatego zdrowe odżywianie to podstawa naszego życia, bez tego ani rusz. Wracając do HB i panny czarnej - stali tak przez chwilę, niby nic, wciąż nie wiedział czy chce ona tych pieniędzy czy nie, cholera je, nigdy nie wiadomo czego sobie tam pragną, te kobiety to szalone stworzenia. Potwierdzone info. Cały czas obserwował swój cel, mimo iż ona tego nie widziała, jego oczy błędnie podróżowały - to góra, to dół, to góra.. i tak dalej. Nie, że jest on jakimś psychopatą, człowiekiem niezdrowym na umyśle, czy coś takiego, o nie! Jest on solidnym mężczyzną, który lubi kobiety, to tyle. Ta akurat była jakaś dziwna, niedostępna, bóg wie jaka, a takich pan Hotblood nie lubi. Coś tam wymamrotała i się odwróciła. Czy ona ucieka? pomyślał nasz bohater. Nie wiadomo, ale coś knuje, bo sobie idzie. Nie! Nie będzie takiego odchodzenia! Daniel ruszył za jego zdobyczą, w sensie zrobił parę kroków i był obok niej, przynajmniej takie miał plany. Położył swą dłoń na jej prawym ramieniu i przysunął do siebie. - Wiesz co? Zgłodniałem. Może chcesz coś zjeść? Napić się? Cokolwiek? Wiesz, w więzieniach jest tak, że Ci skazani na śmierć mogą spożyć swój ostatni posiłek. Tak tylko mówię. Na jego twarzy wymalował się perfidny uśmiech, a dłoń, która dotychczas znajdowała się na barku, powoli zmierzała w inne tereny, he, chyba wiadomo jakie. Boże, jakie te kobiety są biedne, że też ten koleś jest na wolności. Nigdy siedział, ale no!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shannon Anderson

avatar

Wiek : 24
Ekwipunek : - Aparat fotograficzny, - Paczka fajek + zapalniczka, - Plecak, ok. 30l, - Srebrny łańcuszek z krzyżem

PisanieTemat: Re: Chinatown   Pon Lip 06, 2015 11:12 pm

Gdy tylko zidentyfikowała jego ruchy dłoni, od razu postanowiła wykonać i swój, a mianowicie spróbowała mu dać solidnego liścia na twarz. Może i był niebezpiecznym gościem, ale trzeba się bronić, na litość boską! Tego brakowało. Po ulicy szaleje tyle psychopatów, powoli zaczynała żałować, że nie trafiła na jakiegoś tępego osiłka wielkości góry, takiemu wystarczy pokazać coś na niebie i droga do ucieczki otwarta.
- Gościu, odwal się ode mnie. Spieszy mi się i byłabym wdzięczna gdybyś to uszanował w przeciwnym razie zadzwonię na policję. - Nie ma to jak stary blef z policją, nawet nie miała telefonu i to było najgorsze, przynajmniej dla niej. Zdenerwowały ją podchody HotBlooda. Co jak co, ale nigdy nie zgrywała niedostępnej, ona po prostu taka już była - dzika. Nie czekając na odpowiedź, spróbowała wyrwać się spod jego ramienia i dyplomatycznie wycofać się w sobie znanym kierunku, który prowadził do bezpośredniego wyjścia z chińskiej dzielnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hotblood

avatar

Wiek : 24
Ekwipunek : Cztery noże, szczerozłoty kastet, okulary i boa <3

PisanieTemat: Re: Chinatown   Sro Lip 08, 2015 1:12 am

Chinatown to spoko miejsce, aczkolwiek dość tutaj niebezpiecznie, a nie każda kobieta jest tutaj prostytutką. Niestety, bądź stety, jak kto woli, Daniel sam się o tym przekonał. Chyba się pomylił, ta pani raczej nie jest kobietą niskich obyczajów, a zwykła czarnuszką, no cóż. Dostał po twarzy, może nie bolało, ale zawsze to coś. Otarł swój policzek, Bóg wie po co, no i wbił swe oczęta, a raczej okularki, w twarz kobiety. Nieprzyjemna, nikt takich nie lubi, więc i on jakoś zbladł jeśli chodzi o zaznajomienie się z tą paniusią. A przecież on nie chciał źle! Człowiek szuka przyjaciół to od razu go biją, bo wygląda dziwnie, rasiści! - He, dzwoń, śmiało! Ja poczekam, a zawsze to jakaś zabawa. Rozbawiła go tą kwestią z policją, he, no przecież nie są w stanie mu nic zrobić. Gdy HB zauważył, że jego zdobycz przymierza się do ucieczki, postanowił doskoczyć i złapać ją za nadgarstek, po czym dość mocno zacisnąć, niech poczuje ból, a to wszystko, bo mu ucieka! Od Hookiego się nie odchodzi, taka zasada. Gdy ją złapał to spoko, a jak nie to słabo, niech już biegnie gdzie chce. Jednak, jeśli ta pierwsza opcja się udała to przysuwa tą niedostępną kobiecinę, do siebie oczywiście, no i złożyć propozycję. - Dobra maleńka, nie mam w planach się bawić, a szczególnie z takimi jak Ty. Ale! Mam propozycję. Co powiesz na mały napadzik? Wiesz, włazisz, zabierasz i oddajesz mi. Pieniądze mi są potrzebne, a z tego co mi się wydaje - chcesz żyć. To jak? Postarał się zacisnąć dłoń jeszcze mocniej, może poczuje, że odmowa nie wchodzi w grę. Raczej się zgodzi, jak tak to spoko, prowadzi ją do jakiegoś fajniutkiego sklepiku i jednoznacznie macha ręką - niech włazi i kradnie, takie prawo natury! Byle szybko, nikt nie chce niepotrzebnych spojrzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Chinatown   

Powrót do góry Go down
 
Chinatown
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Injustice :: 
Stany Zjednoczone
 :: 
Gotham City
-
Skocz do: